Przestrzeń Opatrzności z ewangelizacją i kwestą w Kopenhadze.

Na zaproszenie naszych Sióstr z Kopenhagi oraz z inicjatywy s. Doroty Nadstazik, przełożonej tamtejszej wspólnoty, nasza grupa teatralna „EDMUNDI” (chłopcy, panie: Joanna Lennert i Lucyna Małyjurek , oraz s. Bernadeta Dobosz i s. Honorata Klonowska) wyjechali do Danii ewangelizować i kwestować na rzecz nowego domu dla chłopców w Skoczowie.

Była to dla naszych Chłopców z DPS-u pierwsza w historii podróż samolotem. Nie obyło się bez emocji i przygotowań. Ostatecznie, 18 stycznia 2025 roku, wylecieliśmy z lotniska w Krakowie-Balicach, aby po ponad godzinnej podróży wylądować na lotnisku w Kopenhadze. Tam na nas czekało serdeczne przyjęcie ze strony Sióstr i przedstawicieli parafii pw. św. Anny: głównie członków Polskiej Misji Katolickiej w Kopenhadze. Oczywiście nasi ewangelizatorzy: Andrzej, Boguś, Kacper, Sebastian i Mateusz kolejny raz pokazali, że w każdym miejscu czują się jak u siebie w domu. W niedzielę czekało na nas trochę wyzwań, więc po kolacji i krótkiej próbie w kościele większość z nas poszła spać.

Niedzielne Msze święte w kościele św. Anny są sprawowane w języku duńskim, angielskim i polskim, a my ewangelizowaliśmy na nich z pantomimami  „Ręce” i „Serce”. Stąd komentarze do naszych pantomim też były czytane w tych językach. To zupełnie nowa dla nas sytuacja. Z pomocą sióstr i parafian daliśmy radę. Po południu w sali pod kościołem spotkaliśmy się z parafianami pochodzenia polskiego: były kolędy, tańce dzieci, występ chóru i oczywiście ciąg dalszy  naszych pantomim: graliśmy: „Serce”, „Światło” i „Prezent”. Grono naszych Darczyńców poszerzyło się o przyjaciół z Danii, a nasze konto zbiórkowe również. Wieczorem pojechaliśmy z występem do drugiego kościoła, pw. św. Antoniego, gdzie graliśmy dla naszej Polonii. Czekał nas jeszcze miły wieczór z siostrami, a potem zasłużony odpoczynek. 

Poniedziałek, 20 stycznia, był dniem pożegnań, przede wszystkim z Ojcem Proboszczem Wiesławem Podlachem – redemptorystą. Dzięki pomocy Panów:  Sławka i Daniela wraz z s. Dorotą mogliśmy zwiedzić Kopenhagę rozpoczynając od spotkania z Małą Syrenką. Byliśmy na placu zamkowym w momencie zmiany warty i zobaczyliśmy defiladę wojskową. Zwiedziliśmy miniaturę bazyliki św. Piotra w Rzymie i wiele wspaniałych zabytków tego miasta, nie pomijając domu, gdzie umierał Jan Christian Andersen. Po obiedzie rozpoczęliśmy przygotowania do wyjazdu na lotnisko. Powrót nie odbył się bez przygód. Ostatecznie mgła w Krakowie wydłużyła nam atrakcje tej podróży o lądowanie na lotnisku we Wrocławiu i powrót autokarem do Krakowa, a potem jeszcze naszym busem do Skoczowa. Mimo utrudzenia, zmęczenia i wielu nieplanowanych przygód, szczęśliwi i wdzięczni wróciliśmy do domu. Wszelkie dobro zostaje nie tylko w naszych sercach i opowieściach, ale jest powodem do modlitwy wdzięczności Bogu za dobrych ludzi, których mogliśmy poznać. 

[ngg src=”galleries” ids=”363″ display=”basic_thumbnail” thumbnail_crop=”0″]

s. M. Honorata Klonowska

Szanujemy Twoją prywatność

Używamy plików cookie, aby poprawić jakość przeglądania, wyświetlać reklamy lub treści dostosowane do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz analizować ruch na stronie. Kliknięcie przycisku „Akceptuj wszystko” oznacza zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookie. Polityka prywatności.

Niezbędne Wymagane do działania sklepu, koszyka i bezpieczeństwa strony. Zawsze włączone.
Analityczne Pomagają nam ulepszać stronę (Google Analytics).
Marketingowe Google Ads, Facebook Pixel. Pozwalają na dopasowanie reklam.