Śladami Ikony „AMEN”
Misyjne drogi do serc Kamerunu
Pragnienie ewangelizacji, praca z młodym pokoleniem i chęć niesienia realnej pomocy misjom połączyły odległe zakątki świata – od Kopenhagi i Polski, aż po afrykański Kamerun. Jako inicjatorka powstania Ikony „Amen”, którą tworzyłyśmy we współpracy z młodzieżą w Kopenhadze, od początku nosiłam w sercu pragnienie, by ten symbol żywej wiary szedł w świat. Ikona towarzyszyła młodym podczas Światowych Dni Młodzieży w Panamie oraz w Lizbonie, ale czułam, że jej misja jeszcze się nie skończyła. Chciałam podzielić się historią tego, jak Pan Bóg niespodziewanie poprowadził nas z tą ikoną aż na afrykańską ziemię.
Niezwykła droga Ikony do Afryki
Wszystko zaczęło się od pozornie zwyczajnego wydarzenia podczas wakacji w Polsce. Studiujący w Obrze kleryk z Kamerunu, o. Douglas OMI, zachwycił się wizerunkiem naszej ikony na koszulce jednego z księży. Niedługo potem założył tę koszulkę na warsztaty pisania ikon. Jedna z prowadzących je sióstr od razu rozpoznała ten motyw i powiedziała mu, kto jest autorką projektu. W ten sposób o. Douglas odnalazł ze mną kontakt, co dało początek naszej wspólnej drodze i nawiązaniu współpracy.
Pierwszym owocem tych relacji była konkretna pomoc materialna – nasza międzynarodowa wspólnota rodzin z Kopenhagi przez trzy lata organizowała loterie i zbiórki funduszy, dzięki czemu udało się sfinansować budowę dwóch studni głębinowych w kameruńskich wioskach zmagających się z brakiem dostępu do wody.
Pragnęliśmy jednak także duchowej bliskości. Sama Ikona „Amen”, wraz z różańcami i koszulkami, została wysłana transportem morskim do Kamerunu. Trafiła pod opiekę Sióstr Opatrzności Bożej w Ayos, gdzie uroczyście przyjęły ją dzieci z miejscowego domu dziecka. Widok najmłodszych modlących się codziennie przy naszej ikonie dawał mi skrzydła. To właśnie tam dała ona początek nowym inicjatywom duszpasterskim, w tym dynamicznemu rozwojowi grup „Dzieci Maryi”.
Spotkanie z żywym Kościołem Kamerunu
Moja podróż do Kamerunu która odbyła się w dniach 30.08 – 17.09.2026 była głębokim osobistym doświadczeniem dziękczynienia oraz okazją do spotkania ze wspólnotami, do których trafiła ikona. Trasa posługi wiodła ze stolicy w Yaoundé do dzieci w Ayos, poprzez portowe miasta Douala i Kribi, aż po północne regiony kraju – Maroua, Mokolo, Figuil oraz Garoua.
Najbardziej poruszyła mnie niezwykła żywotność i gorliwość wiary mieszkańców Kamerunu.
W kościołach – nawet podczas powszednich Mszy Świętych o godzinie 6:00 rano – świątynie wypełniały się dziećmi w mundurkach szkolnych, młodzieżą i dorosłymi. Żywa liturgia, przepełniona wspólnym śpiewem, klaskaniem i zaangażowaniem licznej służby liturgicznej, na nowo napełniała serce radością z przeżywania wiary.
Owoce i misyjny most przyjaźni
Spotkania z dziećmi z ruchu „Dzieci Maryi” m.in. w Ayos czy Mokolo pokazały mi, jak głęboko orędzie zawarte w Ikonie „Amen” żyje w sercach afrykańskich dzieci. Wyjazd ten stał się dla nas impulsem do budowania trwałego „mostu przyjaźni” pomiędzy misjami w Kamerunie a naszymi wspólnotami w Europie.
Tym doświadczeniem gorliwości i radości afrykańskiego Kościoła chcę się teraz dzielić dalej – podczas spotkań misyjnych i parafialnych w Kopenhadze oraz w Polsce, przypominając, jak piękna, prosta i żywa potrafi być nasza wiara.
s. Terezja Piękoś SBDNP


